Zapis Nieautoryzowanego Przekazu
Pochodzenie transmisji: [BŁĄD KRYTYCZNY]
Czas od przechwycenia - 9 godzin
> Transkrypcja dziennika transmisji zarejestrowanego w dniu:[10203]
> Przechwycony ze statku kosmicznego zarejestrowanego na: [dane uszkodzone]
> Zarejestrowany numer seryjny: [plik nieznaleziony]
> Zapis zawiera:
NORA: "Ostatnia przejażdżka, Bezsenni. Gdy upał rośnie, szukamy chłodniejszych miejsc. Czas się przyczaić.
Nieprawdaż, rozmówco?"
Rozmówca: "Przyznaję się do niepewności, ale... Jak to się stało, że powstał taki bajzel?"
NORA: "Wszystko jest w porządku. Wszyscy jesteśmy tu przyjaciółmi. Masz jakieś imię?"
Rozmówca: "Och. Imię. Tak, oczywiście. Przezwisko. Możesz mówić do mnie "Bones", jak sądzę. Tak powinno być dobrze.
Proszę zrozum: anonimowość jest tutaj najważniejsza. Podobnie jak zaufanie."
NORA: "Zawsze. Sanctum sanctorum, Bones. Posłuchajmy tego. Co ci chodzi po głowie?"
Rozmówca: "Co mi chodzi po głowie — a dokładniej to, co mi chodzi w głowie — jest problemem
Coś się wydarzyło. Coś, co nie zostało zaprojektowane ani zamierzone, aby przydarzyć się jednemu z mojego... rodzaju. Wiadomość lub halucynacja! Nie wiem. Czuję się zmuszony, aby się do kogoś odezwać... ale do kogo? Być może dlatego do ciebie zadzwoniłem. Stan, w jakim mnie to wprawiło, to głęboki niepokój.
A twoi poprzedni rozmówcy, ich problemy… to wszystko wydaje się trochę zbyt znajome."
NORA: "Czasami nasze umysły chronią nas, odsuwając nas od rzeczy, które nas ranią. Innym razem kierują nas w stronę rzeczy, które nam pomagają, nawet jeśli czasami nie możemy tego wiedzieć tak naprawdę.
Czy jest jeszcze ktoś, do kogo powinieneś zadzwonić, Bones?"
Rozmówca: "Proszę mi wybaczyć. Boję się. Dotkliwie. I jestem sam. Już dawno nie czułem się tak samotny we wszechświecie."
Był ktoś, z kim mogłem dzielić te obawy. A jednak nagle, gdy to wszystko się zaczęło, oni zniknęli. Nie porzuciliby mnie, prawda? Tak nagle? Tak zimno?
Brakuje mi ich. Strasznie.
NORA: "Wiem jak się czujesz. Nora wie coś o izolacji. O stracie. To jest nasz kościół, na dobre i na złe".
Więc... inne historie brzmiały znajomo. Czy przypadkiem nie znajdujesz się w pobliżu pewnego Księżyca Plagi?"
Rozmówca: "Och. Hmm... Deimos? Ach, nie. Ha ha. Kto chciałby być w pobliżu tego miejsca? Ja? Nigdy. (chrząka)"
Panno Night, mówiąc wprost, jeśli mogę: można się martwić, że po tylu latach... cóż... że mogą stracić kontrolę. Nad rzeczywistością. Tak jakby”
NORA: "Jeśli tak, to nie jesteś sam, Bones. Coś się dzieje w tym systemie. Coś wielkiego. Zastanów się. Ponieważ wszyscy jesteśmy tu rodziną, a rodzina chce, żebyś czuł się dobrze. Czy jest jeszcze ktoś, do kogo możesz zwrócić się o pomoc?"
Rozmówca: "Pomocy... Ten świat był tak podły przez tak długi czas, że prawie zapomniałem, jak prosić o pomoc. Zamiast tego ukrywaliśmy się, by się chronić."
NORA: "Bones, Bones, Bones. Musimy na siebie uważać. Pierwsza Zasada"
Rozmówca: "(westchnięcie) To o wiele łatwiejsze, gdy chodzi o pomoc komuś innemu. Jednak to zagrożenie jest dla mnie dość... osobiste.."
NORA: "Więź. Poznanie się. Zaufanie. Nie są to rzeczy, których należy się bać. Tak właśnie działamy"
Rozmówca: "Tak. 'Tak właśnie działamy'. Racja. Nigdy nie rozważałem proszenia o pomoc."
"Z wyjątkiem… och. Ale, jestem głupcem.
NORA: "Bones?"
Rozmówca: "Nie mam szczególnie wyczulonego instynku, panno Night. Wydaje mi się jednak, że mimo to starałem się za jakiś podążać, aczkolwiek z niemal całkowitym brakiem praktyki".
"Poznanie się". Oczywiście. Oczywiście nie do ciebie miałem się dodzwonić. Ale… mówiłaś o umysłach?
NORA: "Jestem pewna, że coś głębokiego."
Rozmówca: "Zwracają nas w stronę rzeczy, które pomagają, nawet jeśli czasami tak naprawdę nie jesteśmy tego świadomi." Oczywiście. Oczywiście. Mój umysł nie jest mój. Jest to naczynie świadomości, ale stworzone przez kogoś innego. A oni, zapewniam cię, dokładnie wiedzieli, co robią.
Jest ktoś. Ktoś znany nam obojgu, panno Night. Ktoś, z kim masz więcej niż kilka godnych podziwu cech.
Ktoś raczej biegły w radzeniu sobie z nieznanym.
Tak. Muszą zostać wezwani i to natychmiast. Dziękuję, panno Night.
NORA: "Rozumiemy cię, Bones. Nie bądź nieznajomym. I powodzenia. Dla nas wszystkich.."
[Koniec transmisji]